Pierwsza Rzeczpospolita i Rosja
PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZ�TKI PA�STWA POLSKIEGO
Krzy�acy Henryka Sienkiewicza � prawda i fikcja
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 8/2021

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

TRZECIA REPUBLIKA - OSŁABIONE MOCARSTWO

Wojciech morawski


WOJCIECH MORAWSKI

TRZECIA REPUBLIKA – OSŁABIONE MOCARSTWO

Trzecia Republika Francuska, druga ojczyzna Marii Skłodowskiej-Curie, zrodziła się na gruzach Drugiego Cesarstwa. Mimo przegranej w wojnie z Prusami Francja pozostawała europejskim wzorcem kulturalnym i cywilizacyjnym. Jednak klęska położyła się długim cieniem zarówno na stosunkach wewnętrznych, jak i na pozycji międzynarodowej kraju.

 

Kapitulacja pod Sedanem w 1870 roku przypieczętowała losy cesarstwa Napoleona III. Krajem targały gwałtowne konflikty, których kulminacją była komuna paryska w 1871 roku. Jej łączne ofiary szacowano na 17 tys. osób. Władza znalazła się w rękach Louisa Adolpha Thiersa, który poskromił komunę, doprowadził do podpisania pokoju z Niemcami, a następnie szybko spłacił kontrybucję i uwolnił kraj od okupacji. Początkowo sporym poparciem cieszyli się monarchiści, zarówno ci, którzy chcieli powrotu Burbonów, jak i zwolennicy linii orleańskiej. W reakcji na ekscesy komunardów wzrosła też żarliwość religijna Francuzów, czego pamiątką kościół Sacré Cœuer wzniesiony na paryskim wzgórzu Montmartre, wcześniej jednym z centrów komuny. Przewaga prawicy doprowadziła do wyboru na prezydenta marszałka Maurice’a Mac Mohana. Szanse na restytucję monarchii przekreślił jednak kandydat do korony hrabia Chambord, który stanowczo wykluczył utrzymanie trójkolorowego sztandaru jako flagi narodowej.

 

PRAWICA CHCE MONARCHII

Ostatecznie republikańska konstytucję przyjęto dopiero w 1875 roku przewagą zaledwie jednego głosu. Ustrój Trzeciej Republiki charakteryzował się przewagą władzy ustawodawczej. Dwie izby parlamentu (Izba Deputowanych i Senat) zebrane razem stawały się Zgromadzeniem Narodowym, które wybierało prezydenta na siedmioletnią kadencję (dwaj pierwsi prezydenci - Thiers i Mac Mahon - zostali wyłonieni w wyborach powszechnych). Rząd był odpowiedzialny przed izbą niższą, zazwyczaj rozdrobnioną politycznie za sprawą proporcjonalnej ordynacji wyborczej. Warto pamiętać, że na rozwiązaniach ustrojowych Trzeciej Republiki wzorowana była polska Konstytucja marcowa z 1921 roku.

 

21_11_2011_09_24_44.jpg

 Otto von Bismarck i cesarz Napoleon III w Doncherry po kapitulacji pod Sedanem 

Z wyborów 1876 roku republikanie wyszli wzmocnieni. Co więcej, w ich propagandzie pojawiły się silne akcenty antyklerykalne. W 1877 roku prezydent Mac Mahon próbował odbudować wpływy prawicy. Usunął republikański gabinet, powołał monarchistyczny rząd ks. Broglie, ale w kolejnych wyborach republikanie tylko ugruntowali był przewagę. W 1879 roku sędziwy marszałek ustąpił z urzędu. Od tej pory silne środowiska monarchistyczne i klerykalne nie miały wpływu na rządy.

Prawica pokładała nadzieje (zależnie od tradycji) albo w synu Napoleona III, albo w hr. Chambord. Tyle że pierwszy zginął w 1879 roku, walcząc w szeregach armii brytyjskiej z Zulusami, a drugi umarł w 1881 roku. Osierocone środowiska antyrepublikańskie wybrały, dość przypadkowo, na swego idola, ministra wojny z 1886 roku gen.a Georgesa Boulangera. Paradoksalnie pewne nadzieje pokładali w nim także republikańscy radykałowie, ujęci nacjonalizmem generała.

Dyskredytację republiki pogłębiła tzw. afera Wilsona, która wybuchła w 1887 roku. Chodziło o to, że zięć prezydenta Julesa Grévy’ego za łapówki załatwiał przyznanie Legii Honorowej. W kwietniu 1887 roku Boulanger zaognił stosunki francusko-niemieckie, wobec czego otrzymał dymisję.

Nie zakończyło to jego aktywności politycznej. Radykalizując nacjonalistyczne hasła, zaczął tworzyć komitety „protestu narodowego”. Na początku 1889 roku Francję ogarnęła prawdziwa gorączka bulanżystowska - spodziewano się wojskowego zamachu stanu. Jednak Boulanger czekał na wynik wyborów powszechnych. To go zgubiło, bowiem rząd podjął śledztwo w sprawie spisku przeciw republice. Boulanger dowiedział się, że ma być aresztowany. Uciekł do Belgii, co pogrążyło go w oczach opinii publicznej. W 1890 roku zastrzelił się w Brukseli nad grobem swojej kochanki. Zagrożenie dla ustroju republikańskiego upadło zatem w konwencji oper mydlanych. Do pogodzenia się prawicy z Trzecią Republiką było jednak daleko.

 

SUKCESY I AFERY

Zwycięscy republikanie nie byli zjednoczeni, tworząc Lewicę Republikańską i Unię Republikańską. Z czasem, kiedy pojawiła się konkurencja w postaci radykałów Georgesa Clemenceau, oba ugrupowania zjednoczyły się pod nazwą oportunistów. Pod koniec XIX stulecia coraz mocniejszą pozycję na scenie politycznej zyskiwała partia socjaldemokratyczna.

Reformy wprowadzane w tym czasie utrwalały republikański i laicki charakter państwa. W 1880 roku ogłoszono amnestię dla komunardów, zapewniono wolność słowa. Rok później zezwolono gminom na wybór merów, kładąc podwaliny pod samorząd terytorialny. W 1882 roku wprowadzono powszechne, bezpłatne i świeckie nauczanie, a dwa lata później zalegalizowano działalność związków zawodowych i prawo do strajku.

 21_11_2011_09_32_38.jpg

Alfred Dreyfus sądzony przez sąd wojenny. Tzw. afera Dreyfusa była jedną z wielu afer, które wstrząsneły Trzecią Republiką

Ważna cezurą w dziejach Francji był kryzys gospodarczy 1882 roku. Ośrodkiem spekulacji stał się bank Union Général, który podkreślał swe związki z Kościołem katolickim. Jego zarząd głosił, że zmierza do koncentracji kapitałów organizacji katolickich i cieszy się poparciem papieża. Wyglądało to solidnie i wzbudzało zaufanie klientów. Tymczasem bank zajmował się spekulacją. W styczniu 1882 Union Général padł ofiarą paniki giełdowej. Kryzys utrzymał się przez kilka lat. Zbankrutował Union Général i ok. 30 powiązanych z nim spółek. Skutkiem kryzysu było pogłębienie izolacji środowisk katolickich we Francji i wzrost nastrojów antyklerykalnych.

Próbą poszukiwania tradycji integrującej Francuzów, a równocześnie podniesienia międzynarodowego prestiżu kraju, były uroczyste obchody setnej rocznicy rewolucji Francuskiej w 1889 roku. Uświetniła je wystawa światowa – pamiątką po niej jest paryska Wieża Eiffela. Kolejna wystawa światowa odbyła się w Paryżu już rok później. Tym razem towarzyszyły jej drugie nowożytne igrzyska olimpijskie, otwarto też pierwszą linię metra.

W 1893 roku francuską sceną polityczną wstrząsnęła afera panamska. Twórca Kanału Sueskiego Ferdynand Lesseps w 1881 roku założył spółkę akcyjną, której celem miała być budowa Kanału Panamskiego. Spółka zjednywała sobie poparcie władz, korumpując polityków. Kiedy sprawa wyszła na jaw, całe pokolenie przywódców z pierwszych dekad republiki zostało zmiecione ze sceny politycznej.

W 1894 roku krajem wstrząsnęła afera Dreyfusa. Alfred Dreyfus, oficer żydowskiego pochodzenia, został oskarżony o szpiegostwo i skazany na dożywotni pobyt w kolonii karnej w Gujanie. Wprawdzie jego niewinność szybko wyszła na jaw, jednak sądy wojskowe w trosce o prestiż armii nie chciały zrewidować wyroku. W 1899 roku, wskutek presji opinii publicznej, oficer został ułaskawiony przez prezydenta Loubeta, ale na powrót w szeregi armii musiał czekać kolejne kilka lat.

Jednostronne zaangażowanie polityczne Kościoła znów wywołało wzrost nastrojów antyklerykalnych. Na początku XX wieku rządy objęła koalicja partii lewicowych. W latach 1902 − 1905 rząd Émile’a Combesa zniósł zakony, skonfiskował majątki kościelne i zerwał stosunki z Watykanem. W 1905 roku kolejny premier, niezależny socjalista Aristide Briand, przeprowadził rozdział Kościoła od państwa, a rok później  Georges Clemenceau przywrócił cywilną kontrolę nad armią i doprowadził do pełnej rehabilitacji Dreyfusa.

Jednak lewica pogrążała się w sporach. Przyczyną rozłamu była kwestia tworzenia koalicji rządowych z partiami nierobotniczymi. Jeszcze bardziej na lewo ukształtował się ruch syndykalistyczny, całkowicie odrzucający istniejący system polityczny i prowokujący masowe strajki, na które lewicowy rząd nie wahał się odpowiadać represjami. Wszystko to doprowadziło do częściowego powrotu do władzy prawicy w ostatnich latach przed pierwszą wojną światową. Jej wybuch w 1914 roku doprowadził do zasypania podziałów i proklamowania union sacré wszystkich partii politycznych w obliczu zagrożenia zewnętrznego. 

 

NIEMIECKI PUNKT WIDZENIA

Klęska 1870 roku określiła położenie międzynarodowe Francji na dłuższy czas. Tym bardziej że w Rzeszy Niemieckiej aż do 1890 roku kanclerzem był Otto von Bismarck. „Żelazny kanclerz” konsekwentnie utrzymywał Francję w izolacji międzynarodowej.

Z jego punktu widzenia wojna 1870 roku miała odsunąć Francję od spraw niemieckich i wyeliminować francuski sprzeciw wobec zjednoczenia Niemiec. Taki sam cel cztery lata wcześniej przyświecał Prusom podczas wojny z Austrią. Na tym jednak podobieństwa się kończyły. W 1866 roku Prusy zadowoliły się zwycięstwem i nie zaanektowały nawet kilometra kwadratowego austriackiego terytorium - Austria wyszła z wojny pokonana, ale nie upokorzona. Nie było problemu austriackiego rewizjonizmu. W przypadku Francji było inaczej. W 1871 roku Niemcy zajęły Alzację i Lotaryngię, co było upokorzeniem dla Paryża. Francuzi chcieli odwetu, wrogość francusko-niemiecka utrwaliła się, a pojednanie stało się niemożliwe. Był to trwały element porządku politycznego. Wiadomo było, że w razie wojny Paryż znajdzie sie w koalicji antyniemieckiej koalicji. I o ile Francja nie była dla Niemiec zagrożeniem, to ewentualna koalicja już tak. Dlatego fundamentem polityki zagranicznej Bismarcka stała się troska o dobre stosunki z potencjalnymi sojusznikami Francuzów.

Na wschodzie oznaczało to utrzymywanie solidarności trzech zaborców Polski, z pewną przesadą określanej mianem „sojuszu trzech cesarzy”. Przesada polegała na tym, że faktyczny sojusz istniał tylko między Niemcami i Austro-Węgrami. Niemcy i Rosja obiecały sobie w tzw. traktacie reasekuracyjnym jedynie życzliwą neutralność, gdyby wybuchła wojna. W miarę osłabiania Turcji i ogłaszania niepodległości kolejnych państw na Bałkanach ten region stał się terenem rywalizacji austriacko-rosyjskiej. Bismarck był tym zaniepokojony. Nie chciał być postawiony wobec wyboru między Rosją i Austro-Węgrami. Dlatego po cichu wspierał Turcję, aby odsunąć problem.

W tym kontekście trzeba też widzieć stosunek mocarstw do sprawy polskiej. Do powstania styczniowego francuska opinia publiczna, a pod jej wpływem także rząd dawali wyraz sympatii wobec polskich aspiracji narodowych. Nie było to poparcie na tyle duże, aby odmienić los Polski, ale wystarczające, żeby zepsuć relacje francusko-rosyjskie i wykluczyć sojusz obu państw. Równocześnie groźba polskiej irredendy tradycyjnie zacieśniała współpracę zaborców. Bismarck, choć w polityce wewnętrznej bezwzględnie zwalczał Polaków, nie był zainteresowany tym, żeby sprawa polska całkiem zniknęła z agendy dyplomacji europejskiej. Tradycyjnie psuła ona bowiem stosunki francusko-rosyjskie, a poprawiała rosyjsko-niemieckie. 

Drugim potencjalnym sojusznikiem Francji mogła być Wielka Brytania. Polityka Londynu opierała się na dwóch podstawowych założeniach: zachowaniu równowagi w Europie i własnego panowania na morzach. W pierwszej sferze Brytyjczycy nadal uważali Rosję za najsilniejsze państwo na kontynencie i prowadzili politykę antyrosyjską. Zainteresowany tym Bismarck nie chciał niepokoić Londynu wzrostem niemieckiej potęgi, dlatego sprzeciwiał się gwałtownej rozbudowie floty wojennej oraz (nieco  mniej stanowczo) ekspansji kolonialnej. Powtarzał: Moja mapa Afryki leży w Europie, co dobrze odzwierciedlało jego stosunek do kolonii.

Bismarck był nawet gotów dyskretnie wspierać kolonialne aspiracje Francji. Po pierwsze odwracało to uwagę Francuzów od Alzacji i Lotaryngii i osłabiało nastroje antyniemieckie. Po drugie ekspansja kolonialna pogłębiała izolację międzynarodową Paryża i w perspektywie mogła nawet doprowadzić do konfliktu francusko-brytyjskiego.

 

FRANCUSKIE IMPERIUM KOLONIALNE

Skierowanie energii obywateli ku koloniom wydawało się rozsądnym rozwiązaniem dla republikanów rządzących w tym czasie Francją. Pierwsze francuskie imperium kolonialne: Kanada, dolina Missisipi i domeny w Indiach, zostało utracone na rzecz Brytyjczyków w XVIII wieku, w wyniku wojny siedmioletniej. W XIX stuleciu rozpoczęła się budowa drugiego imperium. Już w 1830 roku rozpoczął się podbój Algierii. Ekspansję kontynuowano pod rządami Ludwika Filipa, a następnie Napoleona III. Ten ostatni rozpoczął podbój Indochin, zaangażował Francję w drugą wojnę opiumową i walnie przyczynił się do budowy Kanału Sueskiego.

Trzecia Republika kontynuowała tę politykę i w 1914 roku Francja dysponowała drugim co do wielkości imperium kolonialnym na świecie. Składały się nań: Algieria, protektoraty Maroka i Tunisu, duży kompleks posiadłości w Afryce (Francuska Afryka Zachodnia i Francuska Afryka Równikowa), Somali Francuskie (dzisiejsze Dżibuti), Madagaskar, kilka placówek w Indiach z centrum administracyjnym w Pondicherry, Indochiny Francuskie (dzisiejszy Wietnam, Laos i Kambodża), Nowa Kaledonię, Nowe Hebrydy i Wyspy Oceanii na Pacyfiku, Gujana Francuska, Martynika i Gwadelupa na Karaibach, wyspy St. Pierre i Miquelon u wybrzeży Kanady, wyspy Reunion, Komory, Nowy Amsterdam, St. Paul i Kergulena na Oceanie Indyjskim i wiele mniejszych posiadłości. Francuskie imperium kolonialne obejmowało przed pierwszą wojną światową 11 319 tys. km kw. (wobec 536 tys. km kw. w metropolii), a zamieszkiwało je 49,3 mln mieszkańców  (wobec 39,3 mln w metropolii). Francja nie prowadziła tak szeroko zakrojonej akcji kolonizacyjnej jak Wielka Brytania. Nie miała na to wystarczającego potencjału demograficznego. Francuzi osiedlali się w Algierii, Gujana pełniła funkcję kolonii karnej. Francuski program kolonialny zakładał natomiast szeroką asymilację kulturową ludów podbitych i wciągnięcie ich w obręb francuskiego życia politycznego.

Francja odgrywała też ważną rolę w wyścigu zbrojeń morskich. Jeszcze w 1900 roku flota francuska była drugą co do wielkości na świecie, a przewaga brytyjska w najważniejszej kategorii - okrętów liniowych, wynosiła zaledwie 37:30. Później, w nowej sytuacji geopolitycznej, tempo francuskich zbrojeń morskich zmalało.

Fascynacja ekspansją kolonialną nie była udziałem wszystkich Francuzów. Radykałowie Georgesa Clemenceau zarzucali jej zwolennikom, że odciągają uwagę Francuzów od podstawowego celu, jakim powinno być odzyskanie Alzacji i Lotaryngii. Układ sił na francuskiej scenie politycznej stopniowo zmieniał się na korzyść opcji antyniemieckiej. Zmieniała się też sytuacja międzynarodowa.

 

KU ENTENTE CORDIALE

W 1890 roku nowy cesarz Wilhelm II zdymisjonował Bismarcka i skierował niemiecką politykę na nowe tory. Z jednej strony podjął intensywne zbrojenia morskie i ekspansję kolonialną, z drugiej jednoznacznie poparł Austro-Węgry w sporach z Rosją. W 1891 roku wygasł niemiecko-rosyjski traktat reasekuracyjny i rozpadł się sojusz trzech cesarzy. Dla Francji była to od dawna oczekiwana okazja. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęły się rokowania francusko-rosyjskie, które doprowadziły do podpisania antyniemieckiego sojuszu.

W 1898 roku niewiele brakowało, by marzenie Bismarcka o francusko-brytyjskim konflikcie w koloniach spełniło się. Kością niezgody stała się sudańska Faszoda. Ostatecznie spór zakończył się kompromisem. Londyn był mocno zaniepokojony tempem niemieckich zbrojeń morskich, a w Paryżu narastało przekonanie, że żywotne interesy kraju leżą na jego wschodnich granicach, a nie nad Nilem. W 1904 roku oba państwa zawarły porozumienie zwane ententą. Formalnie kończyło francusko-brytyjskie spory w Egipcie i Maroku, faktycznie było jednak  sojuszem.

Możliwości rywalizacji Francji z innymi potęgami przemysłowymi ograniczał stosunkowo niski (jak na tamte czasy) przyrost naturalny i odcięcie od bogactw naturalnych Alzacji i Lotaryngii. Z drugiej strony wzmocniła sie pozycja francuskiego kapitału. Przed pierwszą wojną światową Francja dzieliła z Wielką Brytanią miano „bankiera świata”. Głównym odbiorcą francuskiego kapitału stała się Rosja. Bez przesady można stwierdzić, że rewolucja przemysłowa w Rosji dokonała się za francuskie pieniądze, co było naturalną konsekwencją sojuszu.

Sympatia Francuzów wyraźnie odwróciła się od Polski. Działo się tak z dwóch powodów. Sporo Polaków brało udział w komunie paryskiej, co dla Francuzów nie było powodem do chwały. Natomiast po zawarciu sojuszu z Rosją ostatnią rzeczą, jakiej Francuzi mogli sobie życzyć, była jakaś polsko-rosyjska awantura, która naraziłaby na szwank stosunki między sprzymierzeńcami.   

Bilans pierwszego czterdziestolecia Trzeciej Republiki znacznie korzystniej wypadał w sferze polityki zagranicznej niż wewnętrznej. Przezwyciężenie podziałów okazało się zadaniem trudniejszym od przezwyciężenia polityki Bismarcka.

 

Nota:

Prof. dr hab. Wojciech Morawski, kierownik Katedry Historii Gospodarczej i Społecznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, założyciel Polskiego Towarzystwa Historii Gospodarczej

        

 



Kalendarium

18 października 1815: utworzenie Wolnego Miasta Krakowa (Rzeczypospolitej Krakowskiej) - państewko utworzone na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego znajdowało siępod wspólnym zarządem Rosji, Prus i Austrii

Bieżący numer

06 październik 2021
nr 8 (746)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X