PIASTOWIE, CHRZEST POLSKI I POCZ�TKI PA�STWA POLSKIEGO
Krzy�acy Henryka Sienkiewicza � prawda i fikcja
dzieje.pl Imperium Romanum Muzeum Historii Pols Muzeum II Wojny Światowej Muzeum Pałac w Wilanowie NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE PTH Zamek Królewski w Warszawie 
Polub nas na Facebook'u
ekiosk.pl

Mówią Wieki 10/2019

tylko
8.50 zł

DOSTʘPNE NA:
Win, iPad, Android

pobierz obrazy

WIELKA MASAKRA KOTÓW, CZYLI O ANTROPOLOGII HISTORYCZNEJ

Barbara Klich-Kluczewska, Dobrochna Kałwa


W Paryżu końca lat trzydziestych XVIII wieku grupa rzemieślników terminujących u mistrza drukarskiego Jacquesa Vincenta urządziła przy użyciu sztab, drągów i kijów od szczotek okrutną masakrę kotów zamieszkujących okolicę, mordując także ulubione zwierze futerkowe majstrowej − kotkę szaraczkę. To makabryczne z punktu widzenia współczesnego odbiorcy wydarzenie opisał jako dobry dowcip na kartach swojego pamiętnika Nicolas Contant. On i jego kompani zabawiali się później wielokrotnie odtwarzając niczym w domowym „kabarecie” zdarzenia, które miały miejsce tamtego dnia.

 

 

Contant nie podejrzewał zapewne, że 250 lat później na tę opowieść natknie się Rober Darnton, wybitny amerykański historyk książki. Napisał on esej, który stał się jednym z ważnych ogniw łączących dwie nauki: historię i antropologię. Wybrał to zdarzenie, mimo że w pierwszej połowie XVIII wieku miały miejsce we Francji, ba – w samym Paryżu −  dziesiątki na pierwszy rzut oka istotniejszych dla dziejów świata faktów. Wybrał ten odrażający epizod, paskudny dowcip młodych adeptów drukarstwa, ponieważ go… nie rozumiał.

Gdy zauważamy, ze nie rozumiemy czegoś, co jest szczególnie ważne dla danej kultury czy społeczności − żartu, przysłowia, obrzędu – pisał Darnton − to znaczy, ze znaleźliśmy coś, dzięki czemu będziemy mogli uchwycić obcy system znaczeń, co następnie pozwoli nam go wyjaśnić. Zatem kiedy zrozumiemy istotę "żartu" masakry kotów, będziemy w stanie odkryć podstawowe składniki kultury rzemieślników czasów ancien regimeu".  To zdanie wybitnego amerykańskiego historyka bardzo celnie oddaje istotę antropologii historycznej. Jest to nurt w badań historycznych, który zainspirowany osiągnięciami etnologów i antropologów kultury koncentruje się na zrozumieniu ludzi żyjących w przeszłości − innym czasie,  innych warunkach materialnych, którzy w odmienny od dzisiejszego sposób nadawali sens światu, inaczej rozumieli swoją w nim rolę, mieli inne potrzeby i ambicje.

Wielka masakra kotów jest jednocześnie przykładem mikrohistorii, czyli eksperymentalnej historiografii, która szczegółowo bada pewien niewielki epizod historycznej rzeczywistości, pochyla się nad nią niczym biolog z ogromnym szkłem powiększającym nad mrowiskiem. Jak to określił Giovanni Levi: mikrohistoryk nie patrzy na drobiazgi, lecz ogląda świat drobiazgowo. Mikrohistoria to jedna z wielu metod stosowanych w antropologii historii, ale nazwa tej metody badawczej chyba w najlepszy sposób odzwierciedla jej istotę jako alternatywy wobec „wielkiej” historii globalnych wydarzeń , zjawisk i wielkich struktur, za którymi ginie człowiek.

 

Co prawda polski czytelnik nigdy nie miał możliwości przeczytania słynnego zbioru esejów Darntona wydanych w 1984 roku w formie książkowej, to jednak od końca lat osiemdziesiątych do ksiegarń w Polsce trafiały niektóre z dzieł kojarzonych z tzw. nową historią, jak inaczej nazywano antropologię historyczną, która w swym dominującym nurcie tzw. historii mentalności najlepiej, chociaż oczywiście nie tylko, rozwijała się we Francji. Książki Phillipe’a Ariesa o dzieciństwie oraz doświadczeniu śmierci, słynne dzieło Emanuela Le Roy Ledurie o katarskiej wiosce Montaillou, „Ser i robaki”  Carlo Ginzburga prezentujący świat widziany oczami szesnastowiecznego młynarza stoją na polskich półkach bibliotecznych od lat, co nie znaczy, że wpłynęły one w zasadniczy sposób na uprawianie nauki historycznej w naszym kraju. Być może także dlatego, że wymienione dzieła można odnaleźć zwykle w bibliotekach w dziale „literatura piękna”, „literaturoznawstwo” czy „kulturoznawstwo”.

Niezależnie od podejmowanych od lat prób szerszego zainteresowanie Polaków badaniami historycznymi skoncentrowanymi na człowieku, polska historiografia potrzebuje dzisiaj bezsprzecznie ośrodka instytucjonalnego, który propagowałby metody i myślenie antropologiczne. I potrzebuje wiary, że w Polsce mogą powstawać dzieła na miarę „Wielkiej masakry kotów” czy „Montillou”. Nie takie same, ale przynoszące równie przełomowe odkrycia. Odwracające do góry nogami nasze głęboko zakorzenione wyobrażenia o świecie przeszłym. Trudno nam sobie bowiem dzisiaj wyobrazić, że na pagórkach Azincourt poległo w 1415 trzynaście tysięcy zakutych w zbroję nastolatków, nie zaś panów w sile wieku. Podobnie jak trudno nam sobie wyobrazić, że jeszcze dwieście lat temu średni wiek życia człowieka nie przekraczał często 30 lat, siedmiolatek mógł być człowiekiem dojrzałym, a Władysław Jagiełło sprzeniewierzył się tradycji rycerskiej dowodząc swymi oddziałami ze wzgórza w bitwie pod Grunwaldem.

 

Nowa specjalność „antropologia- historyczna” w ramach kierunku historia, której inauguracja nastąpi w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w roku akademickim 2009/2010 jest pierwszą w Polsce próbą szerokiej popularyzacji interdyscyplinarnego uprawiania historii, który stanowi dziś w światowej historiografii ważny nurt badawczy, a w Polsce nadal pozostaje na marginesie nie tylko historii jako takiej, zdominowanej przez historie zdarzeniową i polityczną, ale także na peryferiach historii społecznej. Jest to kierunek dla osób odważnych, otwartych na nowe i niekonwencjonalne myślenie o historii, osób ciekawych mentalności, codzienności, prywatności, religijności ludzi żyjących w przeszłości oraz nowych źródeł np. źródeł mówionych czy audiowizualnych. Dla osób chcących rozumieć przeszłość, nie tylko zaś osądzać ją z punktu widzenia człowieka początku XXI wieku. Dla osób, które gotowe są zejść z utartych ścieżek myślenia w kategoriach narzuconych przez schematy kulturowe, w których przeszło nam uczyć się i dorastać. Dla osób, które nie boją się ryzyka, chcą zadawać niewygodne pytania i podważać utarte opinie. Dla osób, które nie boją się konfrontacji z osiągnięciami innych dyscyplin: antropologii kulturowej, literaturoznawstwa, kulturoznawstwa czy socjologii. A także badania filmu i mediów, ponieważ wiek dwudziesty dla historyka początków anno domini 2008 jest także światem obcym. Którzy nie boją się konfrontacji ze światem, spotkania i rozmowy z historykiem brytyjskim, amerykańskich czy koreańskim.

Antropologia historyczna została także pomyślana jako przybliżająca historię człowiekowi w nieco innym wymiarze. Poza kształceniem badaczy szczególnie wrażliwych i posiadających solidne umiejętności analizy zjawisk historycznych, kierunek jest odpowiedzią na wysokie wymaganiami dzisiejszego rynku pracy. Studia historyczne, przygotowujące klasycznie do pracy nauczyciela i archiwisty powinny dawać swoim absolwentom szersze praktyczne przygotowanie do odnalezienia się młodego człowieka w trudnej rzeczywistości społeczno- kulturowej. Celem zajęć prowadzonych w ramach specjalizacji będzie wykształcenie u studenta  umiejętności pozwalających na samodzielne poszukiwanie i pogłębianie wiedzy. Część zajęć opiera się będzie na modelu grupowych projektów badawczych, realizowanych przez studentów pod kierunkiem i opieką specjalistów. Działania te będą przygotowywały do pracy w projektach międzynarodowych. Wśród nich znajdzie się prowadzone przez studentów internetowe czasopismo naukowe, reportaż historyczny oraz film dokumentalny. Ten system wypracowuje u studenta praktyczne umiejętności pracy w sferze pozarządowej, a także współpracy z instytucjami kultury, mediami oraz jednostkami samorządowymi i organami władzy.

 

 

 

 

Jak dowiódł Robert Darnton „wielka masakra kotów”  była symbolicznym buntem  ciężko pracujących młodych ludzi, kiepsko opłacanych i gorzej żywionych niż objadające się frykasami koty, przeciwko rzeczywistości, w jakiej przyszło im żyć. W tym sensie wielka masakra kotów to dziś w Polsce za mało. Polskiej historiografii jak całej polskiej nauce i edukacji uniwersyteckiej jest potrzebna realna zmiana.

Osiemnastowieczna Francja czekała na rewolucję  kilkadziesiąt lat.

Nam szkoda czasu.

 

 



Kalendarium

18 października 1815: utworzenie Wolnego Miasta Krakowa (Rzeczypospolitej Krakowskiej) - państewko utworzone na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego znajdowało siępod wspólnym zarządem Rosji, Prus i Austrii

Bieżący numer

07 październik 2019
nr 10 (718)

Prenumerata  | Reklama  | Kontakt

Zamknij X

Błąd wczytywania.

Zamknij X