Istnienie małego państwa wielkich nadziei było zaledwie epizodem w polskich dziejach. Nie sposób jednak wyobrazić sobie naszej historii bez państwa symbolu, bez zakrawającej o szaleństwo szarży w wąwozie Somosierry, bohaterskiej walki pod Raszynem, heroicznej postawy podczas odwrotu spod Moskwy, czy beznadziejnego wręcz trwania przy boku Napoleona. Nie wolno zapominać o wielkim wysiłku całego społeczeństwa Księstwa, a także o pojedynczych losach, uosabianych przez księcia Józefa Poniatowskiego. Wódz, człowiek honoru, poprzez swoje czyny i chwalebną śmierć stał się symbolem tamtych czasów. Brzmi to patetycznie.